Jeden Osiem L - Miasto bez snu
LRC歌词
[04:27.00]Miasto moje niby wyrwane ze snu
[04:27.00]KroczÄ c jego ulicami myÅlÄ czemu mieszkam tu
[04:27.00]Czemu jest ono inne choÄ na pozór takie samo
[04:27.00]Czemu je wÅaÅnie widzÄ otwierajÄ c oczy rano
[04:27.00]Wstaje dzieÅ nastÄpny w mieÅcie które dobrze znam
[04:27.00]Tutaj siÄ zaczÄÅo stanÄ Åem u życia bram
[04:27.00]Ten sam widok za oknem od lat obserwuje
[04:27.00]Pytasz jak jest w moim mieÅcie
[04:27.00]MówiÄ dobrze siÄ tu czuje
[04:27.00]Chociaż w ramach zamkniÄty w cieniu bloków pozostaje
[04:27.00]Motyw życia codziennego który radoÅÄ mi daje
[04:27.00]To nie wpis w dowodzie w rubryce miejsce zamieszkania
[04:27.00]To sÄ moje wspomnienia przed którymi siÄ nie wzbraniam
[04:27.00]Każdy ma swoje miejsce tak to wszystko ustawione
[04:27.00]Po to siÄ urodziÅem żeby staÄ w jego obronie
[04:27.00]Zakochany w swoim mieÅcie choÄ narzekaÅ wciÄ Å¼ miliony
[04:27.00]Zakochany w swoim Åwiecie przez swÄ miÅoÅÄ zniewolony
[04:27.00]Moje miasto nie Åpi tempo zmienia co chwile
[04:27.00]Jak ten chÅopak nad kartkÄ co pomysÅów ma tyle
[04:27.00]Moje miasto mym anioÅem moje miasto moje plany
[04:27.00]Z nim zwiÄ zany od lat sercem caÅy czas oddany
[04:27.00]Wszystkie oblicza miasta tworzÄ caÅoÅÄ tej struktury
[04:27.00]Obok siebie tÄtniÄ Å¼yciem piÄkne domy szare mury
[04:27.00]Tutaj żyÄ jest wygodniej mówiÄ tacy wyksztaÅceni
[04:27.00]Spróbuj nie paÅÄ na pysk gdy deficyt masz w kieszeni
[04:27.00]Brak tu reguÅ prócz wolnoÅci prócz zazdroÅci bezgranicznej
[04:27.00]Może nie wygodniej ale na pewno logiczniej
[04:27.00]Wszystkie smutki i radoÅci bijÄ w sercu tego miasta
[04:27.00]To niejedna gÅupia sprawa która czasem mnie przerasta
[04:27.00]GÅoÅniej sÅychaÄ tÄ muzykÄ która tÄtni w miejskim smogu
[04:27.00]Za to co posiadam mam caÅy czas dziÄkuje bogu
[04:27.00]PrzepeÅniony radoÅciÄ z czasem miÅoÅci czas nastaÅ
[04:27.00]PrzynależnoÅÄ i wiara siÅÄ mojego miasta
[04:27.00]PÅonie niebo nad miastem a noc krew żyÅach Åcina
[04:27.00]Niespokojne moje miasto opisane w prostych rymach
[04:27.00]Obserwuje z daleka kocham jego tajemnice
[04:27.00]ZamyÅlony idÄ dalej mijam kolejne ulice
[04:27.00]Stary rynek, nowy rynek i znajomych twarzy tyle
[04:27.00]Tu siÄ urodziÅem tu najlepsze życia chwile
[04:27.00]Zakazane ukochane miejsce w którym nie jest jasno
[04:27.00]Ukochane miasto jakÄ Å czÄÅÄ chce mieÄ na wÅasnoÅÄ
[04:27.00]CaÅy czas tu spÄdzam obserwujÄ c jego zmiany
[04:27.00]Sercem caÅy czas z tym herbem caÅy czas jemu oddany
[04:27.00]CaÅy czas ty mieszkam tu stawiaÅem pierwsze kroki
[04:27.00]I nie duże piÄkne domy a wysokie szare bloki
[04:27.00]Koloseum atrakcji kiedy nocÄ podróżuje
[04:27.00]WysÅuchaÅeÅ pierwszej zwrotki to już wiesz jak siÄ tu czuje
[04:27.00]krÄ Å¼Ä c jego ulicami obserwuje miasta zmiany
[04:27.00]Zimny browar tuż po zmroku dalej idÄ z chÅopakami
[04:27.00]CaÅy czas spÄdzam tu w mieÅcie gdzie
[04:27.00]Znajomych ludzi tÅum
[04:27.00]Gdzie tan sam szum i te same ulice willowe osiedla
[04:27.00]Niebezpieczne dzielnice
[04:27.00]BÅyszczÄ ce samochody i zmarnowane pyski
[04:27.00]GoniÄ ce za kasÄ by przeliczaÄ tylko zyski
[04:27.00]To nie moja wina że mieszkam tu w mieÅcie w którym
[04:27.00]Brakuje snu
文本歌词
Miasto moje niby wyrwane ze snu
KroczÄ c jego ulicami myÅlÄ czemu mieszkam tu
Czemu jest ono inne choÄ na pozór takie samo
Czemu je wÅaÅnie widzÄ otwierajÄ c oczy rano
Wstaje dzieÅ nastÄpny w mieÅcie które dobrze znam
Tutaj siÄ zaczÄÅo stanÄ Åem u życia bram
Ten sam widok za oknem od lat obserwuje
Pytasz jak jest w moim mieÅcie
MówiÄ dobrze siÄ tu czuje
Chociaż w ramach zamkniÄty w cieniu bloków pozostaje
Motyw życia codziennego który radoÅÄ mi daje
To nie wpis w dowodzie w rubryce miejsce zamieszkania
To sÄ moje wspomnienia przed którymi siÄ nie wzbraniam
Każdy ma swoje miejsce tak to wszystko ustawione
Po to siÄ urodziÅem żeby staÄ w jego obronie
Zakochany w swoim mieÅcie choÄ narzekaÅ wciÄ Å¼ miliony
Zakochany w swoim Åwiecie przez swÄ miÅoÅÄ zniewolony
Moje miasto nie Åpi tempo zmienia co chwile
Jak ten chÅopak nad kartkÄ co pomysÅów ma tyle
Moje miasto mym anioÅem moje miasto moje plany
Z nim zwiÄ zany od lat sercem caÅy czas oddany
Wszystkie oblicza miasta tworzÄ caÅoÅÄ tej struktury
Obok siebie tÄtniÄ Å¼yciem piÄkne domy szare mury
Tutaj żyÄ jest wygodniej mówiÄ tacy wyksztaÅceni
Spróbuj nie paÅÄ na pysk gdy deficyt masz w kieszeni
Brak tu reguÅ prócz wolnoÅci prócz zazdroÅci bezgranicznej
Może nie wygodniej ale na pewno logiczniej
Wszystkie smutki i radoÅci bijÄ w sercu tego miasta
To niejedna gÅupia sprawa która czasem mnie przerasta
GÅoÅniej sÅychaÄ tÄ muzykÄ która tÄtni w miejskim smogu
Za to co posiadam mam caÅy czas dziÄkuje bogu
PrzepeÅniony radoÅciÄ z czasem miÅoÅci czas nastaÅ
PrzynależnoÅÄ i wiara siÅÄ mojego miasta
PÅonie niebo nad miastem a noc krew żyÅach Åcina
Niespokojne moje miasto opisane w prostych rymach
Obserwuje z daleka kocham jego tajemnice
ZamyÅlony idÄ dalej mijam kolejne ulice
Stary rynek, nowy rynek i znajomych twarzy tyle
Tu siÄ urodziÅem tu najlepsze życia chwile
Zakazane ukochane miejsce w którym nie jest jasno
Ukochane miasto jakÄ Å czÄÅÄ chce mieÄ na wÅasnoÅÄ
CaÅy czas tu spÄdzam obserwujÄ c jego zmiany
Sercem caÅy czas z tym herbem caÅy czas jemu oddany
CaÅy czas ty mieszkam tu stawiaÅem pierwsze kroki
I nie duże piÄkne domy a wysokie szare bloki
Koloseum atrakcji kiedy nocÄ podróżuje
WysÅuchaÅeÅ pierwszej zwrotki to już wiesz jak siÄ tu czuje
krÄ Å¼Ä c jego ulicami obserwuje miasta zmiany
Zimny browar tuż po zmroku dalej idÄ z chÅopakami
CaÅy czas spÄdzam tu w mieÅcie gdzie
Znajomych ludzi tÅum
Gdzie tan sam szum i te same ulice willowe osiedla
Niebezpieczne dzielnice
BÅyszczÄ ce samochody i zmarnowane pyski
GoniÄ ce za kasÄ by przeliczaÄ tylko zyski
To nie moja wina że mieszkam tu w mieÅcie w którym
Brakuje snu