LRC歌词
[ilingku:072]
[ver:v1.0]
[ti:Si]
[ar:Pati Yang]
[al:Jaszczurka]
[by:]
[00:00.000]Si - Pati Yang
[00:11.770]Written by:Paty Yang/Jarogniew Milewski
[00:23.540]Jest czwarta nad ranem w lokalu gdzie
[00:26.376]Okna są z metalu dopalam
[00:29.055]Ostatniego papierosa z trzeciej paczki
[00:31.871]I usypiam burzę niespełnionych planów zza drzwi
[00:35.460]Dobiega już znajomy szept to dzień
[00:37.836]Nowy dzień znów przyszedł by udusić mnie
[00:40.037]I obudzić mój lęk przed światłem
[00:42.086]I fatalny ból głowy
[00:43.504]Naturalną konsekwencję wczorajszej przygody
[00:48.360]Cóż podobno tak jest łatwiej
[00:54.770]I chyba bezpieczniej
[01:00.324]Gdybym była przy tobie
[01:06.208]Mógłbyś już nie żyć
[01:49.668]A teraz
[01:50.807]Przemycam moje myśli przez granicę depresji
[01:53.709]Przytul mnie
[01:55.122]I powiedz że to mi się tylko śni
[01:57.641]I że obudzę się gdzieś indziej
[01:59.411]Na innej planecie w innym świecie
[02:02.014]Gdzie nie ma pieniędzy I żyje się powietrzem
[02:04.715]Inaczej znów nadejdzie okrutna bezsenność I fale rozpaczy że ja
[02:09.722]Jestem tylko jeszcze jednym szarym przedmiotem przy barze
[02:13.612]I że nic nie znaczę I nie mam imienia
[02:16.208]I jak te obok mnie w pustych szklankach poszukuję zapomnienia
[02:22.234]Że kocham cię
[02:45.905]Cóż podobno tak jest łatwiej
[02:52.385]I chyba bezpieczniej
[02:57.806]Gdybym była przy tobie
[03:03.275]Mógłbyś już nie żyć
[04:31.829]Cóż podobno tak jest łatwiej
[04:38.681]I chyba bezpieczniej
[04:44.102]Gdybym była przy tobie
[04:49.629]Mógłbyś już nie żyć
文本歌词
Si - Pati Yang
Written by:Paty Yang/Jarogniew Milewski
Jest czwarta nad ranem w lokalu gdzie
Okna są z metalu dopalam
Ostatniego papierosa z trzeciej paczki
I usypiam burzę niespełnionych planów zza drzwi
Dobiega już znajomy szept to dzień
Nowy dzień znów przyszedł by udusić mnie
I obudzić mój lęk przed światłem
I fatalny ból głowy
Naturalną konsekwencję wczorajszej przygody
Cóż podobno tak jest łatwiej
I chyba bezpieczniej
Gdybym była przy tobie
Mógłbyś już nie żyć
A teraz
Przemycam moje myśli przez granicę depresji
Przytul mnie
I powiedz że to mi się tylko śni
I że obudzę się gdzieś indziej
Na innej planecie w innym świecie
Gdzie nie ma pieniędzy I żyje się powietrzem
Inaczej znów nadejdzie okrutna bezsenność I fale rozpaczy że ja
Jestem tylko jeszcze jednym szarym przedmiotem przy barze
I że nic nie znaczę I nie mam imienia
I jak te obok mnie w pustych szklankach poszukuję zapomnienia
Że kocham cię
Cóż podobno tak jest łatwiej
I chyba bezpieczniej
Gdybym była przy tobie
Mógłbyś już nie żyć
Cóż podobno tak jest łatwiej
I chyba bezpieczniej
Gdybym była przy tobie
Mógłbyś już nie żyć