LRC歌词
[06:20.00]作曲 : Kydrynski
[06:20.00]Tyle było chwil dla których nie znalazłam odpowiednich słów.
[06:20.00]A przecież to, co nienazwane – gubi się.
[06:20.00]To, czego język nie ocali – traci sens.
[06:20.00]Bezdomne, bezpowrotne, zmierza wprost do nieistnienia.
[06:20.00]Zwinny mój język jest posłuszny mi.
[06:20.00]Pieści Cię słowem, stwarza Ciebie i ocala Cię.
[06:20.00]Jakich trzeba słów, abym opisać mogła oczu twoich żar?
[06:20.00]Jak przetłumaczyć pojedyncze drżenie warg tak, aby rysy twe nie pozostały już tylko wspomnieniem moim.
[06:20.00]A więc czymś zupełnie innym…
文本歌词
作曲 : Kydrynski
Tyle było chwil dla których nie znalazłam odpowiednich słów.
A przecież to, co nienazwane – gubi się.
To, czego język nie ocali – traci sens.
Bezdomne, bezpowrotne, zmierza wprost do nieistnienia.
Zwinny mój język jest posłuszny mi.
Pieści Cię słowem, stwarza Ciebie i ocala Cię.
Jakich trzeba słów, abym opisać mogła oczu twoich żar?
Jak przetłumaczyć pojedyncze drżenie warg tak, aby rysy twe nie pozostały już tylko wspomnieniem moim.
A więc czymś zupełnie innym…